Wojtek Kanigowski – „Mam co chciał”

Podstawą pracy nad płytą było jednoczesne nagrywanie wokalu i gitary akustycznej. Tam, gdzie pojawiała się potrzeba wzbogacenia aranżacji, dogrywaliśmy dodatkowe instrumenty i partie.

Zależało nam na zachowaniu tego, co najważniejsze – emocji i autentyczności wykonania. Nie chcieliśmy budować piosenek z oddzielnych, perfekcyjnie dopracowanych śladów. Trzonem każdego utworu pozostało żywe spotkanie głosu i gitary.

To była świetna sesja, podczas której udało nam się również uchwycić naturalne brzmienie pomieszczenia. Mam nadzieję, że tę swobodę, bliskość i naturalność słychać na całej płycie.