Po sukcesie The Bends zespół znalazł się w momencie, w którym mógł narywać w dowolnym studiu. Zamiast tego przygotował mobilny zestaw nagraniowy, który można było przenosić w różne miejsca i mieć możliwość pracy poza tradycyjnym środowiskiem studyjnym. Pierwsze nagrania powstawały w miejscu nazwanym przez zespół Canned Applause – zaadaptowanym pomieszczeniu na terenie gospodarstwa niedaleko Didcot w Oxfordshire. We wrześniu 1996 roku Radiohead przenieśli sprzęt do St Catherine’s Court, dużej posiadłości niedaleko Bath, należącej wówczas do aktorki Jane Seymour.
Pomysł był prosty: nagrywać piosenki wtedy, kiedy jeszcze się rozwijały, zamiast czekać, aż zostaną perfekcyjnie przygotowane. Jak później tłumaczył Nigel Godrich (producent muzyczny i realizator nagrań), chodziło między innymi o to, żeby uchwycić utwory, zanim „się zestarzeją”.

Radiohead i Godrich korzystali między innymi z 24-śladowego systemu na taśmie 2-calowej oraz magnetofonu Otari MTR-90II. Godrich używał również klasycznego pogłosu EMT 140. Do gitar wykorzystywano między innymi Shure SM57, a wzmacniacze obejmowały Fender Twin Reverb, Vox AC30, Fender 85 i Mesa/Boogie. Bas Colina Greenwooda przechodził przez Gallien-Krueger 800RB i kolumnę Ampeg SVT 8×10.

Ed O’Brien szacował później, że około 80 procent OK Computer zostało nagrane live. Mówił również, że nie lubi overdubów, ponieważ podczas wspólnego grania dzieje się coś, czego nie można łatwo odtworzyć później. Muzycy patrzą na siebie, reagują na siebie i wiedzą, że razem tworzą dane wykonanie. Na płycie znajdują się jednak dodatkowe partie, overduby i elementy nagrywane w innych miejscach. Partie smyczkowe zostały zarejestrowane później w Abbey Road, a część dodatkowych prac wykonano również w londyńskim The Church.
W przypadku nagrań wokali Thoma Yorke’a ważna była jeszcze jedna rzecz – niechęć do wielokrotnego powtarzania tego samego wykonania. Yorke mówił, że kiedy zaczynał wykonywać utwór ponownie, zamiast skupiać się na samym wykonaniu, zaczynał analizować sposób śpiewania i intonację. Dlatego wiele wokali na OK Computer pochodziło z pierwszych podejść.
Radiohead mieli wówczas do dyspozycji ogromną swobodę. Nie mieli narzuconego krótkiego terminu zakończenia sesji. Mogli pracować długo, wracać do utworów i zmieniać koncepcję. O’Brien wspominał jednak, że właśnie ta wolność była pewnym problemem. Dlatego ważną postacią był Nigel Godrich, którego jedną z ról było wyczucie momentu, w którym należy powiedzieć: „To jest dobre, zostawmy to”.

